Restrukturyzacja
PrzemekKomornik /

Restrukturyzacja czy upadłość przy firmie z zaległościami?

Prowadzę małą firmę usługową i od kilku miesięcy mam coraz większy problem z płynnością, głównie przez zaległe faktury od dwóch większych klientów. Część zobowiązań jeszcze spłacam na bieżąco, ale są już zaległości wobec ZUS, urzędu i kilku dostawców, więc zaczynam się zastanawiać, czy realnie myśleć o restrukturyzacji, czy raczej przygotowywać się do upadłości. Nie do końca rozumiem praktyczną różnicę, bo z jednej strony chciałbym uratować firmę i dalej prowadzić działalność, a z drugiej boję się, że tylko przeciągnę sprawę i koszty będą jeszcze większe. Czy przy wyborze procedury najważniejsze jest to, czy firma ma szansę zarabiać po odcięciu starych długów, czy są jeszcze inne kryteria, które sąd lub doradca bierze pod uwagę? Interesuje mnie też, jak wygląda kwestia majątku firmy i zarządu, bo mamy samochód, sprzęt i umowy z klientami, których nie chciałbym stracić z dnia na dzień. Może ktoś przechodził przez taki wybór i może napisać, co w praktyce przesądziło o restrukturyzacji albo upadłości?

Dyskusja (2)

Adam_84 /
Moim zdaniem przy takich zaległościach kluczowe jest, czy firma ma jeszcze realną zdolność zarabiania i spłacania zobowiązań po rozłożeniu ich w czasie, bo wtedy restrukturyzacja może mieć sens. Upadłość to raczej scenariusz, gdy nie ma już widoków na utrzymanie działalności i chodzi głównie o uporządkowanie majątku oraz wierzycieli. Warto sobie porównać praktyczne skutki obu opcji, np. tutaj jest dość przystępnie opisane: Różnice między upadłością a restrukturyzacją – jak wybrać procedurę oddłużenia firmy. ZUS i urząd skarbowy mogą mocno przyspieszyć problem, więc nie odkładałbym konsultacji z doradcą restrukturyzacyjnym do momentu, aż ruszą egzekucje.
MirellaKomornikRestrukt /
Przy takich zaległościach nie zakładałabym od razu upadłości, jeśli firma nadal ma zamówienia i realną szansę odzyskać pieniądze z tych faktur. Restrukturyzacja jest raczej po to, żeby zatrzymać egzekucje, dogadać układ z wierzycielami i utrzymać działalność, a upadłość zwykle oznacza już likwidację majątku i koniec biznesu w obecnym kształcie. Kluczowe jest policzenie, czy po uporządkowaniu spłat firma będzie w stanie normalnie zarabiać, bo jeśli nie, to samo odsuwanie problemu tylko zwiększy długi.