Upadłość konsumencka
WojtekUpadlosc
/
Od czego zacząć przy narastających długach i czy od razu myśleć o upadłości?
Mam kilka różnych zobowiązań: kredyt gotówkowy, dwie karty, zaległości w czynszu i chwilówkę, i już zaczynam się gubić, co jest najpilniejsze. Chciałbym najpierw dobrze policzyć całe zadłużenie, tylko nie wiem, czy brać pod uwagę same kwoty z umów, czy też odsetki, koszty windykacji i to, co już siedzi u komornika. Zastanawiam się też, czy w takiej sytuacji lepiej próbować ugód z wierzycielami, pytać bank o jakieś połączenie rat, czy to już moment, żeby myśleć o układzie konsumenckim albo upadłości. Dochód mam stały, ale po opłaceniu mieszkania i życia zostaje mi naprawdę niewiele, więc boję się, że za chwilę wszystko całkiem się posypie. Jeśli ktoś przechodził podobny etap, to chętnie przeczytam, od czego najlepiej zacząć, żeby nie narobić sobie jeszcze większych problemów.