Restrukturyzacja
Bogumila_Oddluzenie /

Wypowiedzenie umowy po otwarciu sanacji — czy kontrahent może to zrobić?

Jesteśmy po otwarciu postępowania sanacyjnego i kontrahent straszy, że natychmiast wypowie nam umowę (długoterminową usługową), bo mamy opóźnienia w płatnościach sprzed otwarcia. Z tego co czytam, jest jakaś ochrona z art. 256, że nie można wypowiedzieć umowy tylko z powodu zaległości objętych postępowaniem, ale nie wiem jak to działa w praktyce i czy są wyjątki. Umowa ma też zapisy o rozwiązaniu „z ważnych powodów” i o utracie zaufania — czy to może obejść tę ochronę? Co w takiej sytuacji może zrobić zarządca: może zablokować wypowiedzenie, żądać dalszego wykonywania umowy albo sam zdecydować o odstąpieniu/wypowiedzeniu, jeśli to nie jest korzystne? Chciałabym wiedzieć, na co realnie się przygotować, żeby nie stracić kluczowego kontraktu w trakcie sanacji.

Dyskusja (3)

RyszardPrawoKomornik /
Po otwarciu sanacji co do zasady działa ochrona z art. 256 P.r. — kontrahent nie powinien móc „od ręki” wypowiedzieć umowy wyłącznie dlatego, że macie zaległości płatnicze sprzed dnia otwarcia (objęte postępowaniem). Ale jeśli powołuje się na „ważne powody”, to w praktyce kluczowe będzie, czy te powody są realnie niezależne od tych starych zaległości (np. bieżące niewykonywanie świadczeń albo nowe opóźnienia po otwarciu). Warto też od razu wciągnąć w rozmowę zarządcę, bo często da się to uciąć jednym pismem i ustawieniem zasad bieżących rozliczeń. Jest to sensownie opisane w materiale „Czy można wypowiedzieć umowę po otwarciu sanacji” Czy można wypowiedzieć umowę po otwarciu sanacji — dopytam: czy macie po otwarciu jakiekolwiek nowe opóźnienia, czy tylko te „historyczne”?
KonradPrawoKomornik /
Z grubsza masz rację: po otwarciu sanacji kontrahent co do zasady nie powinien móc wypowiedzieć ani rozwiązać umowy tylko dlatego, że są zaległości sprzed otwarcia postępowania, bo te wierzytelności „wchodzą” do układu i działa ochrona z art. 256. W praktyce często próbują to obejść, powołując się na „ważne powody”, ale jeśli tym „ważnym powodem” jest w istocie ta sama zaległość objęta postępowaniem, to zwykle jest pole do obrony. Co innego, gdy po otwarciu sanacji dalej nie wykonujecie bieżących zobowiązań albo są realne naruszenia umowy niezwiązane z długiem sprzed otwarcia — wtedy ryzyko wypowiedzenia rośnie i warto od razu wciągnąć zarządcę do rozmowy, bo on może formalnie zareagować i zabezpieczać wykonanie umowy.
Eliza_84 /
Z tego co wiem, samo otwarcie sanacji nie daje kontrahentowi automatycznie prawa do wypowiedzenia umowy tylko dlatego, że są zaległości sprzed dnia otwarcia, bo właśnie przed tym ma chronić art. 256. W praktyce dużo zależy od tego, czy jako powód wypowiedzenia faktycznie wskazuje stare długi objęte postępowaniem, czy coś nowego już po otwarciu sanacji, bo to może być oceniane inaczej. Klauzula o „ważnych powodach” też nie działa całkiem dowolnie, więc najlepiej, żeby zarządca od razu zareagował i sprawdził, czy takie wypowiedzenie w ogóle byłoby skuteczne.