Restrukturyzacja a leasing samochodów firmowych – czy można ująć raty w układzie?
Prowadzę małą firmę i mam kilka samochodów w leasingu, a od dwóch miesięcy spóźniam się z ratami. Rozważam restrukturyzację, ale obawiam się, że leasingodawca wypowie umowy i odbierze auta zanim dojdzie do porozumienia z wierzycielami. Czy w restrukturyzacji da się objąć zaległe raty leasingu układem i jednocześnie zabezpieczyć dalsze korzystanie z aut?
Dyskusja (10)
FilipOddluzenieUpadlosc/
W restrukturyzacji co do zasady da się objąć układem zaległości wobec leasingodawcy, ale to nie zawsze „zamraża” umowę leasingu automatycznie. Kluczowe jest szybkie otwarcie postępowania i zabezpieczenie (np. zakaz wypowiedzenia/odebrania przedmiotu leasingu), bo do czasu ochrony sądowej leasingodawca może próbować wypowiedzieć umowę przy zwłoce. Zwykle warunkiem dalszego korzystania z aut jest terminowe płacenie rat bieżących po otwarciu, a układem „idą” zaległe. Masz leasing operacyjny czy finansowy i na jaką mniej więcej kwotę są zaległości (jedna rata czy kilka)?
Eliza_84/
Odpowiedź do: FilipOddluzenieUpadlosc
Też mam wrażenie, że sedno jest w czasie: zaległe raty da się w restrukturyzacji „wrzucić” do układu, ale sama ta perspektywa nie blokuje leasingodawcy przed ruchem na umowie, jeśli formalnie nie ma jeszcze ochrony. Przy szybkim otwarciu postępowania i uzyskaniu zabezpieczenia zwykle da się utrzymać auta w firmie, a bieżące raty i tak trzeba regulować, żeby nie dolewać oliwy do ognia. Zaległość trafia do układu, a dalsze korzystanie z aut zależy od tego, czy sąd/zarządca zdąży „zamrozić” wypowiedzenie i odbiór do czasu dogadania wierzycieli. Masz już jakieś pisma z leasingu (wezwanie do zapłaty / informację o wypowiedzeniu) i z jakiego typu leasingu korzystasz (operacyjny czy finansowy)?
Zuzanna96/
Odpowiedź do: Eliza_84
Też to tak widzę jak Eliza_84: samo to, że myślisz o układzie, nie zatrzyma leasingodawcy, dopóki nie ma formalnie „parasolki” z postępowania i ewentualnego zabezpieczenia. Auta są często krytyczne w działalności, więc kluczowe jest, czy da się szybko wejść w tryb, który czasowo ograniczy wypowiedzenie/odbiór i jednocześnie pozwoli ująć zaległości w propozycjach układowych, a bieżące raty regulować normalnie. Dużo zależy też od tego, czy to leasing operacyjny czy finansowy i co dokładnie jest w umowie o wypowiedzeniu po opóźnieniach. Masz już jakieś wezwanie do zapłaty albo informację, że chcą wypowiedzieć umowy?
Lena_Upadlosc/
Odpowiedź do: Eliza_84
Dokładnie o to chodzi – zaległe raty mogą wejść do układu, ale dopóki nie ma formalnej ochrony po otwarciu postępowania (albo zabezpieczenia), leasingodawca może próbować wypowiedzieć umowę i zabrać auta. Masz leasing operacyjny czy finansowy i na jaką kwotę są łącznie zaległości?
Też mam wrażenie, że to nie działa tak „z automatu”, jak czasem się sugeruje: zaległe raty można próbować objąć układem, ale sama restrukturyzacja nie zawsze blokuje wypowiedzenie leasingu, dopóki nie ma formalnej ochrony. W praktyce dużo zależy od tego, na jakim etapie jest sprawa i co leasingodawca ma wpisane w umowie jako przesłanki wypowiedzenia. Da się jednocześnie dążyć do ujęcia zaległości w układzie i zabezpieczyć dalsze używanie aut, tylko kluczowy jest moment uzyskania zabezpieczenia/ochrony, bo „okno” przed tym bywa ryzykowne. Masz już jakieś pisma z leasingu (wezwanie do zapłaty/wypowiedzenie) czy na razie tylko opóźnienia?
RyszardPrawoKomornik/
Da się w restrukturyzacji objąć układem zaległe płatności, ale przy leasingu problemem bywa to, że formalnie auto nie jest Twoje, więc leasingodawcy często bronią się przed „wrzuceniem” całej relacji do układu. Zwykle kluczowe jest szybkie otwarcie postępowania i dogadanie z leasingodawcą zasad dalszego wykonywania umowy (żeby spłacać bieżące raty), bo układ najczęściej ma dotyczyć zaległości, a nie zatrzymać bieżących płatności. W praktyce da się czasem wynegocjować wstrzymanie wypowiedzenia/odbioru, ale bez bieżących wpłat leasingodawca może i tak próbować odzyskać auta, zanim sprawa się „ułoży”. Jakie to leasingi: operacyjne na firmę (B2B) i czy dostałeś już wezwania do zapłaty albo informację o zamiarze wypowiedzenia?
Alicja_96/
Da się w restrukturyzacji objąć układem zaległe raty (jako wierzytelność leasingodawcy), ale same umowy leasingu zwykle dalej „żyją” obok układu i trzeba na bieżąco płacić raty po otwarciu postępowania, żeby nie dać pretekstu do wypowiedzenia. To, czy leasingodawca może wypowiedzieć umowę i odebrać auta „po drodze”, mocno zależy od etapu i od tego, czy sąd dał ochronę przed egzekucją/wypowiadaniem w ramach postępowania, bo dopiero wtedy jest realna tarcza na czas rozmów. W praktyce kluczowe jest szybkie wejście w postępowanie i dogadanie choćby tymczasowych zasad spłaty zaległości, bo przy dwóch miesiącach zwłoki wielu leasingodawców reaguje automatycznie. Masz leasing operacyjny czy finansowy i ile mniej więcej wynosi zaległość (w ratach/kwocie)?
Adam_84/
U mnie w restrukturyzacji dało się wrzucić zaległe raty leasingu do układu, ale kluczowe było to, żeby szybko dogadać z leasingodawcą „zamrożenie” wypowiedzenia i na bieżąco płacić nowe raty, bo inaczej chcieli odzyskiwać auta od ręki. Masz już jakieś pismo o zamiarze wypowiedzenia albo wezwanie do zwrotu samochodów?
MalgorzataUpadlosc/
Miałem podobną sytuację z dwoma autami w leasingu, też zaczęły się poślizgi i stres, że je zabiorą zanim cokolwiek ruszy. W restrukturyzacji da się ująć w układzie zaległości wobec leasingodawcy, ale z samego życia widzę, że kluczowe jest to, co dzieje się z bieżącymi ratami po starcie postępowania. U mnie leasingodawca był dużo spokojniejszy, kiedy widział, że nowe raty idą w terminie, a zaległość jest „opisana” w propozycjach układowych, bo wtedy nie wygląda to jak dalsze pogłębianie długu. Z drugiej strony w umowach leasingowych często jest twardy zapis o wypowiedzeniu za zwłokę, więc zanim formalnie ruszy ochrona, potrafią cisnąć i straszyć odbiorem. W praktyce pomogło mi szybkie dogadanie „na czas” z leasingiem: zaakceptowali, że zaległość wejdzie do układu, ale chcieli potwierdzenia, że auta pracują i firma ma przepływy na raty od teraz. Też padło hasło, że po formalnym rozpoczęciu postępowania trudniej im tak po prostu wywrócić umowę za stare zaległości, ale i tak patrzyli na bieżące płatności jak na test wiarygodności. Jeśli auta są firmie potrzebne do zarabiania, to w rozmowach z leasingiem da się to „sprzedać” jako argument, bo im też bardziej opłaca się kontynuacja niż windykacja i sprzedaż używanego auta. Jakie postępowanie rozważasz – zatwierdzenie układu czy coś „sądowego” (przyspieszone/układowe/sanacja)?
MonikaRestrukt/
Z tego co wiem, w restrukturyzacji da się objąć układem zaległości wobec leasingodawcy, ale same umowy leasingu często dalej „żyją” i trzeba na bieżąco płacić raty po otwarciu postępowania, żeby nie dać podstaw do wypowiedzenia. Dużo zależy od tego, na jakim etapie jest leasing (czy już było wezwanie do zapłaty/wypowiedzenie) i czy są zabezpieczenia typu GPS, bo leasingodawcy potrafią działać szybko. W praktyce ludzie próbują jak najszybciej wejść w postępowanie z ochroną przed egzekucją i od razu dogadać się z leasingiem co do spłaty zaległości, bo inaczej ryzyko odbioru aut jest realne. Masz już jakieś pismo o wypowiedzeniu albo termin „do zapłaty pod rygorem”?