Restrukturyzacja
PawelPrawo /

Aneksowanie i wypowiedzenie umów z klientami w trakcie restrukturyzacji — czy potrzebna zgoda nadzorcy?

Jesteśmy po otwarciu restrukturyzacji i większość umów z klientami normalnie trwa, ale część klientów naciska na zmianę warunków (terminy, stawki, zakres) i chcą aneksy „na już”. Czy takie aneksy możemy podpisywać samodzielnie, czy w praktyce potrzebna jest zgoda nadzorcy/zarządcy i czy to zależy od trybu postępowania? Jeden większy klient straszy wypowiedzeniem umowy i naliczeniem kary umownej za opóźnienia, a jednocześnie chce potrącić tę karę z bieżących faktur — jak to zwykle działa w restrukturyzacji i czy takie potrącenie jest dopuszczalne? Mamy też kaucję/retencję z umowy (zatrzymana część wynagrodzenia na „gwarancję”) i nie wiemy, czy klient może ją zatrzymać na poczet ewentualnych roszczeń, jeśli będziemy renegocjować albo kończyć współpracę. Chciałbym zrozumieć, kiedy realnie można umowę zakończyć albo zmienić warunki bez ryzyka, że później ktoś nam to zakwestionuje.

Dyskusja (3)

Pawel_Prawo /
W restrukturyzacji co do zasady umowy z klientami dalej „idą” normalnie, ale przy aneksach i wypowiedzeniach kluczowe jest, czy to zwykłe czynności bieżącego zarządu, czy już istotna zmiana zobowiązań/ryzyk dla dłużnika — i tu często w praktyce wchodzi zgoda nadzorcy sądowego albo zarządcy, zależnie od trybu (w sanacji zwykle jest najwięcej ograniczeń po stronie dłużnika). Jeśli klient straszy wypowiedzeniem i karami, to warto od razu zderzyć to z tym, jak w danym postępowaniu działa egzekwowanie kar, potrącenia, kaucje/zabezpieczenia i czy takie roszczenia nie są ograniczone albo wymagają zgłoszenia do układu. Najbezpieczniej: zanim podpiszecie „na już” aneks zmieniający stawki/zakres/terminy, skonsultować treść z nadzorcą/zarządcą, bo źle zrobiony aneks potrafi potem narobić więcej szkody niż pożytku.
KamilRestrukt /
U mnie w praktyce wychodzi podobnie: nie sama „restrukturyzacja” blokuje aneksy, tylko to, czy zmiana jest faktycznie bieżąca (np. przesunięcie terminu), czy już dokłada istotne ryzyko albo uszczupla majątek — wtedy bezpieczniej wciągnąć nadzorcę/zarządcę, bo w zależności od trybu i zakresu zarządu można się łatwo „wyłożyć” formalnie. Przy groźbach wypowiedzenia i kar umownych tym bardziej warto to szybko skonsultować, bo dochodzą jeszcze kwestie potrąceń czy kaucji; jako materiał do poczytania jest Kontrakty z klientami w restrukturyzacji - jakie są zasady. Macie już ustalone z nadzorcą/zarządcą, co u Was uznajecie za czynności zwykłego zarządu przy umowach z klientami?
BogdanRestruktOddluzenie /
Co do zasady same umowy z klientami po otwarciu restrukturyzacji nie wygasają, ale przy aneksach i wypowiedzeniach dużo zależy od trybu postępowania oraz tego, czy dana czynność nie wykracza poza zwykły zarząd. W praktyce przy zmianie stawek, terminów, zakresu albo przy rozwiązaniu większego kontraktu lepiej mieć zgodę nadzorcy albo zarządcy, bo potem łatwo o spór, czy było to skuteczne. Klient może straszyć karą umowną, potrąceniem czy zatrzymaniem kaucji, ale to też nie działa automatycznie i warto każdą taką sytuację ocenić osobno pod restrukturyzację.