Restrukturyzacja
Agnieszka_Restrukt
/
PPU krok po kroku: kiedy ma sens i jakie są realne skutki dla firmy?
Prowadzę małą sp. z o.o. i mamy narastające zaległości wobec kilku dostawców oraz ZUS, a jeden wierzyciel grozi egzekucją, więc rozważam przyspieszone postępowanie układowe. Chciałabym zrozumieć krok po kroku, kiedy PPU ma sens w porównaniu do innych trybów i od jakiego momentu faktycznie zmienia się sytuacja z egzekucjami. Najbardziej interesuje mnie, co dzieje się z bieżącymi umowami (np. najem i stałe dostawy) i czy kontrahenci mogą łatwiej je wypowiadać albo wstrzymywać realizację, kiedy „jesteśmy w restrukturyzacji”. Zależy mi też na płynności: czy w praktyce po otwarciu PPU łatwiej „odetchnąć”, czy raczej pojawiają się dodatkowe ograniczenia i koszty, które trzeba wkalkulować. Jak wygląda realnie ścieżka w sądzie i jakie dokumenty/założenia powinny być dopięte na start, żeby nie utknąć na brakach albo zbyt optymistycznym planie. I co według Was najczęściej przesądza o tym, że układ jest później wykonalny, a nie tylko „ładnie wygląda na papierze”?