Czy dostawca może wstrzymać dostawy po otwarciu restrukturyzacji, mimo że bieżące faktury są płacone?
Prowadzimy firmę produkcyjną i po otwarciu restrukturyzacji jeden z kluczowych dostawców zapowiedział, że nie będzie realizował kolejnych zamówień bez pełnej przedpłaty. W umowie mamy standardowy termin płatności 14 dni, a bieżące faktury po otwarciu postępowania staramy się regulować normalnie. Problem dotyczy głównie wcześniejszych zaległości, które mają być objęte układem, ale bez tych dostaw trudno utrzymać produkcję. Dostawca twierdzi, że sama restrukturyzacja zwiększa ryzyko i dlatego może zmienić zasady współpracy. Czy samo otwarcie restrukturyzacji daje dostawcy podstawę do wstrzymania realizacji umowy? Czy znaczenie ma to, że bieżące faktury są płacone na czas?
Dyskusja (7)
MagdaUpadloscPrawo/
U nas było podobnie po otwarciu sanacji, część dostawców od razu przeszła na przedpłaty, mimo że nowe faktury szły już terminowo. Z ich strony to był raczej strach po wcześniejszych zaległościach niż ocena bieżącej współpracy. Pomogła rozmowa z konkretnymi liczbami: które stare faktury wchodzą do układu, jak będą płacone nowe dostawy i czy można zrobić limit kupiecki mniejszy niż wcześniej, ale bez pełnej przedpłaty. Czasem da się dogadać etapowo, np. kilka pierwszych dostaw za częściową przedpłatą, a potem powrót do terminu. Macie z tym dostawcą zapis w umowie o możliwości zmiany warunków po otwarciu restrukturyzacji?
Natalia_Prawo/
Sama restrukturyzacja nie oznacza automatycznie, że dostawca musi dalej sprzedawać na dotychczasowych warunkach, zwłaszcza jeśli umowa nie przewiduje obowiązku realizowania kolejnych zamówień z odroczonym terminem płatności. Co innego wcześniejsze zaległości objęte układem, a co innego nowe dostawy po otwarciu postępowania. Dostawca pewnie obawia się, że nowe faktury też zaczną się kumulować, nawet jeśli teraz płacicie je na bieżąco. Z drugiej strony żądanie pełnej przedpłaty może mocno uderzać w bieżącą działalność, więc dobrze byłoby sprawdzić dokładnie zapisy umowy: czy ma prawo jednostronnie zmienić warunki płatności albo odmówić przyjęcia zamówienia. Czasem da się dogadać wariant pośredni, np. krótszy termin płatności, częściową przedpłatę albo limit kupiecki tylko na bieżące dostawy. Istotne jest też, czy ten dostawca ma realnie kluczowe znaczenie dla prowadzenia firmy, bo wtedy temat może mieć znaczenie dla całego postępowania restrukturyzacyjnego. Ja bym oddzielił w rozmowie stare zadłużenie od nowych zamówień i pokazał historię płatności po otwarciu restrukturyzacji. Czy w umowie macie zapis o możliwości wstrzymania dostaw przy zaległościach?
Paulina_Komornik/
Odpowiedź do: Natalia_Prawo
Zgadzam się z Natalią, bo u nas było bardzo podobnie i samo otwarcie restrukturyzacji nie zatrzymało dostawcy przed zmianą podejścia. Też płaciliśmy nowe faktury normalnie, ale dla kontrahenta liczył się cały obraz, czyli wcześniejsze zaległości i ryzyko, że kolejne zamówienia zwiększą ekspozycję. W praktyce przeszliśmy na mieszany model: część przedpłaty, część po dostawie, a po kilku terminowych płatnościach wrócił krótki termin kupiecki, choć już nie taki jak wcześniej. Dużo dało spokojne rozdzielenie starych długów objętych układem od bieżącej współpracy i pokazanie, że nowe dostawy są regulowane poza układem. Dostawca nie chciał słuchać ogólnych zapewnień, dopiero konkretne potwierdzenia płatności i plan zamówień trochę go uspokoiły. U nas pomogło też ograniczenie zamówień do najważniejszych materiałów, żeby nie wyglądało to jak dalsze narastanie zadłużenia. Trudno się dziwić drugiej stronie, ale przy kluczowym dostawcy czasem da się wynegocjować coś pośredniego zamiast pełnej przedpłaty za wszystko. Macie w umowie zapis o obowiązku realizacji zamówień albo limicie kredytu kupieckiego?
MonikaRestrukt/
Kluczowe może być to, co dokładnie macie zapisane w umowie z dostawcą, zwłaszcza przy zapisach o wstrzymaniu dostaw, zmianie warunków płatności albo zaległościach. Sama restrukturyzacja i objęcie starych długów układem to jedno, ale dostawca może próbować ograniczać ryzyko przy nowych zamówieniach. Dużo zależy też od tego, czy on wypowiada umowę, odmawia pojedynczych zamówień, czy tylko zmienia warunki na przedpłatę. Czy w umowie jest zapis pozwalający mu wstrzymać realizację zamówień przy zaległościach?
GabrielaKomornik/
Czy w tej umowie macie jakiś zapis, który pozwala dostawcy zmienić warunki płatności albo wstrzymać dostawy w razie restrukturyzacji lub zaległości? To może mieć duże znaczenie, bo czym innym są stare faktury objęte układem, a czym innym bieżące zamówienia po otwarciu postępowania. Jeśli bieżące faktury są płacone terminowo, to sama zapowiedź przejścia wyłącznie na przedpłatę nie musi wynikać automatycznie z przepisów, tylko raczej z umowy albo decyzji handlowej dostawcy. Czy dostawca powołał się na konkretny zapis umowy?
KorneliaRestrukt/
Odpowiedź do: GabrielaKomornik
Gabriel dobrze zwrócił uwagę na treść umowy, bo od tego może zależeć, czy dostawca ma podstawę do przejścia na przedpłatę. Sama restrukturyzacja nie oznacza automatycznie, że stare zaległości mogą być używane jako powód do blokowania nowych dostaw, zwłaszcza jeśli bieżące faktury po otwarciu postępowania są regulowane. Z drugiej strony dostawca może próbować ograniczać ryzyko przy nowych zamówieniach, jeśli umowa daje mu takie uprawnienie albo przewiduje wstrzymanie dostaw przy zaległościach. Dużo zależy też od tego, czy te dostawy są objęte umową ciągłą, czy każde zamówienie jest osobno akceptowane. Macie w umowie zapis o zmianie terminu płatności albo wstrzymaniu dostaw przy opóźnieniach?
Sylwia81/
Miałem podobną sytuację i u nas dostawca też próbował przejść na przedpłatę, mimo że faktury po otwarciu restrukturyzacji szły już terminowo. Pomogła dopiero rozmowa z nadzorcą i pokazanie dostawcy, że bieżące zamówienia są poza starym długiem, ale dużo zależało od tego, co dokładnie było zapisane w umowie.