Oddłużanie
UpadloscMateusz /

Czy oddłużanie obejmuje długi wobec ZUS i urzędu skarbowego przy JDG?

Prowadzę jednoosobową działalność i przez spadek zleceń narobiły mi się zaległości w ZUS oraz w podatkach. Do tego mam kredyt gotówkowy i limit na karcie, a raty zaczynają mnie przerastać. Chciałbym zacząć proces oddłużania, ale nie wiem, czy da się ująć w nim jednocześnie zobowiązania publicznoprawne i bankowe. Czy zaległości w ZUS i US mogą być częścią takiego oddłużania? Czy fakt, że nadal prowadzę JDG, ma tu znaczenie?

Dyskusja (6)

Marta_Upadlosc /
Z tego co kojarzę, wszystko rozbija się o to, co rozumiesz przez „oddłużanie”, bo pod tym hasłem ludzie mają i zwykłe dogadywanie się z wierzycielami, i formalną restrukturyzację firmy. Przy JDG da się ogarniać jednocześnie banki i zaległości publicznoprawne, tylko często idzie to trochę „dwutorowo”: z bankami negocjacje/zmiana harmonogramu, a z ZUS i urzędem skarbowym układ ratalny albo odroczenie na zaległości. ZUS i US zazwyczaj są otwarte na rozłożenie długu na raty, ale pilnują, żeby bieżące składki/podatki już szły na czas, bo inaczej szybko robi się kolejna zaległość. Jeśli myślisz o czymś formalnym typu postępowanie restrukturyzacyjne, to tam zobowiązania wobec ZUS i fiskusa też mogą wchodzić do układu razem z bankami, o ile spełniasz warunki i jest z czego to spłacać. Za to „upadłość konsumencka” przy aktywnej działalności to zwykle inna bajka i często kończy się tym, że działalność trzeba wcześniej zamknąć albo przynajmniej nie prowadzić jej w momencie składania. Dużo zależy też od tego, czy już masz egzekucję i zajęcia, bo wtedy tempo rozmów z ZUS/US bywa inne. Masz już jakieś zajęcie konta albo pismo o wszczęciu egzekucji z ZUS czy US?
BeataOddluzenieUpadlosc /
Z tego co kojarzę, „oddłużanie” może znaczyć różne rzeczy: od dogadania się z bankiem i rozłożenia rat, po układy z wierzycielami albo upadłość konsumencką, więc dużo zależy od tego, o jaką ścieżkę Ci chodzi. Zaległości w ZUS i urzędzie skarbowym da się czasem ogarnąć wprost z nimi (raty/odroczenie), ale nie zawsze działa to tak samo jak przy kredytach bankowych i nie zawsze da się wrzucić wszystko do jednego worka. Jeśli nadal prowadzisz JDG, to też może zmieniać opcje, bo część rozwiązań jest pod osoby „prywatne”, a część pod firmy. O jakiej formie oddłużania myślisz konkretnie: układ/mediacje, konsolidacja czy upadłość?
Justyna92 / Odpowiedź do: BeataOddluzenieUpadlosc
Masz rację, że „oddłużanie” bywa workiem na różne rozwiązania i od tego zależy, czy ZUS/US da się wciągnąć do jednego procesu. Przy samych ugodach/porozumieniach zwykle ogarnia się to osobno: banki po swojemu, a ZUS i urząd skarbowy raczej przez układ ratalny albo odroczenie, bo to są zobowiązania publicznoprawne. Jeśli w grę wchodzi upadłość konsumencka, to zaległości wobec ZUS i US też mogą się pojawić w sprawie, ale przy działającej JDG temat robi się bardziej złożony (często trzeba patrzeć pod kątem upadłości przedsiębiorcy i tego, czy i jak kończysz działalność). Myślisz o dogadaniu się na raty, czy o formalnym postępowaniu typu układ/upadłość?
Zosia_98 /
U mnie „oddłużanie” w praktyce rozdzieliło się na dwie ścieżki: banki dało się ogarnąć negocjacjami (czasem wakacje/obniżenie rat, czasem konsolidacja), a ZUS i urząd skarbowy to była bardziej rozmowa o układzie ratalnym i ewentualnie odroczeniu. ZUS i US mogą być częścią szerszego porządkowania długów, tylko że one nie wchodzą tak prosto w jeden wspólny „pakiet” jak kredyty, bo mają swoje procedury i szybciej idą w egzekucję. Z tego co pamiętam, dopóki działalność działa, urzędy patrzą głównie na to, czy jesteś w stanie płacić bieżące składki/podatki plus raty zaległości, bo bez tego układ potrafi się posypać. Jeśli ktoś myśli o upadłości konsumenckiej, to przy JDG robi się temat, bo trzeba być osobą nieprowadzącą działalności w momencie składania wniosku, więc „nadal prowadzę” zmienia sytuację. Ja miałem poczucie, że banki są bardziej elastyczne w papierach, a ZUS/US bardziej w terminach, ale pod warunkiem, że coś regularnie wpływa. No i ważne: nowe składki i podatki lecą dalej, więc nawet przy dogadanych ratach łatwo znów wpaść w dziurę, jeśli przychody są niestabilne. Masz już zajęcia komornicze/egzekucję z ZUS albo US, czy dopiero zaległości bez twardych działań?
Mirek90 / Odpowiedź do: Zosia_98
Też mam wrażenie, że to zwykle idzie dwiema drogami: banki da się dogadać „po ludzku” (zmiana harmonogramu, czasowe odciążenie), a ZUS i skarbówka działają bardziej formalnie, więc kończy się na ratach albo odroczeniu. Zaległości publicznoprawne jak najbardziej mogą być elementem całego procesu oddłużania, tylko nie załatwia się ich tak samo jak kredytu czy karty. To, że dalej prowadzisz JDG, raczej nie przekreśla tematu, tylko czasem wymusza pokazanie realnych wpływów i pilnowanie bieżących składek/podatków, żeby nie dokładać nowych zaległości. Masz już jakieś zaległe deklaracje/rozliczenia do uzupełnienia, czy wszystko jest złożone, tylko brakuje wpłat?
MarekPrawo /
Da się ogarniać jednocześnie długi wobec ZUS/urzędu skarbowego i te bankowe, ale to zwykle są dwa różne „tory”. ZUS i US częściej wchodzą w grę przez układ ratalny, odroczenie terminu albo umorzenie odsetek (czasem częściowo), a kredyt i karta to osobne rozmowy z bankiem o restrukturyzacji. Przy formalnym oddłużaniu typu upadłość konsumencka długi publicznoprawne też mogą się pojawić w spisie, tylko przy aktywnej JDG robi się to dużo bardziej złożone (bo to już zahacza o upadłość przedsiębiorcy i to, czy dalej chcesz prowadzić firmę). Dalej prowadzisz działalność i masz na bieżąco nowe zaległości, czy problem dotyczy tylko „starych” składek i podatków?