Oddłużanie
DoradcaRobert /

Czy w oddłużaniu można ująć długi po cesji oraz zaległy czynsz i rachunki?

Mam kilka zobowiązań z kredytów i pożyczek, a część z nich została już sprzedana do funduszy i dostaję wezwania z różnych firm windykacyjnych. Do tego doszły zaległości za czynsz i media, przez co zaczynam mieć problem z bieżącymi opłatami. Chciałbym uporządkować wszystko w jednym procesie oddłużania, zamiast dogadywać się osobno z każdym wierzycielem. Czy wierzytelności po cesji traktuje się inaczej niż te bezpośrednio w banku? Czy zaległy czynsz i rachunki też można włączyć do jednego postępowania?

Dyskusja (6)

BeataOddluzenieUpadlosc /
Miałem podobnie: część długów była już po cesji, kontaktowały się różne firmy i na początku wyglądało to jak zupełnie osobne sprawy, a w praktyce nadal chodzi o te same zobowiązania, tylko z innym wierzycielem. U mnie w rozmowach „oddłużanie” dało się ogarnąć jako jedno podejście do całości, ale i tak kończyło się tym, że warunki ustala się z każdym wierzycielem osobno, bo fundusz po cesji ma swoje zasady i nie zawsze idzie tak samo jak z bankiem. Zaległy czynsz i media też da się włączyć w porządkowanie, tylko to często jest najbardziej „pilne”, bo dochodzą odsetki, groźba wypowiedzenia umowy czy windykacja od zarządcy. Wierzytelności po cesji nie są traktowane jako „inne długi” w sensie, że nagle znikają stare ustalenia, ale realnie zmienia się styl kontaktu i elastyczność, czasem jest twardziej, czasem wręcz łatwiej dogadać spłatę, zależnie od firmy. U mnie dużo dało spisanie wszystkiego na jednej kartce: kto jest aktualnym wierzycielem, jaka kwota, czy jest nakaz/komornik, i dopiero wtedy rozmowy o rozłożeniu spłat w czasie. Jeśli masz już jakieś pisma z sądu albo komornika, to ten dług zwykle rządzi tempem całej reszty, bo tam wszystko idzie szybciej niż „zwykłe” wezwania. Masz już jakieś egzekucje komornicze albo nakazy zapłaty w którejś sprawie?
Maja_Upadlosc / Odpowiedź do: BeataOddluzenieUpadlosc
Też mam wrażenie, że po cesji to często wygląda jak „kilka różnych spraw”, a realnie zmienia się głównie to, kto jest wierzycielem i kto wysyła pisma. Z drugiej strony nie wszystko da się wrzucić do jednego worka tak samo: zaległy czynsz i media to zwykle inny typ zobowiązań niż kredyty, bywają też różne zasady naliczania odsetek i koszty, więc w praktyce i tak trzeba to rozpisać osobno, nawet jeśli plan jest jeden. Przy cesji kluczowe jest, czy masz jasną informację, kto aktualnie jest wierzycielem i na jakiej podstawie żąda zapłaty, bo windykacja to nie zawsze to samo co „właściciel długu”. A te zaległości za czynsz/media masz wobec spółdzielni/wspólnoty czy miasta?
Basia81 / Odpowiedź do: Maja_Upadlosc
Mam podobne odczucia jak Ty: po cesji robi się w papierach wrażenie „kilku spraw”, a w praktyce najczęściej zmienia się adresat przelewu i to, kto dzwoni albo wysyła pisma. U mnie część długów trafiła do funduszy i dało się to ogarnąć w jednym podejściu, tylko trzeba było sobie porobić porządek: numer sprawy, aktualny wierzyciel, saldo i czy coś już jest w sądzie/egzekucji. Z czynszem i mediami jest inaczej o tyle, że to bardziej „życiowe” zaległości i często dochodzi presja, bo bez tego trudno funkcjonować na co dzień. Da się to równolegle ogarniać, ale rozmowy z administracją/spółdzielnią wyglądały u mnie zupełnie inaczej niż z firmą od kupionych pożyczek. Po cesji nikt nie traktował tego jako coś „gorszego” w sensie formalnym, bardziej liczyło się, czy są dokumenty i na jakim etapie jest sprawa. Najbardziej pomogło mi spisanie wszystkiego w jednym miejscu, bo dopiero wtedy widać, co jest pilne, a co „tylko” straszy pismami. Masz już jakieś postępowanie w sądzie albo komornika na którąś z tych cesji?
RomekKomornik /
Da się to zwykle ogarniać w jednym podejściu, ale dużo zależy od tego, na jakim etapie są te długi po cesji (czy jest już nakaz/komornik) i czy zaległy czynsz/media są u spółdzielni/wspólnocie czy już też w windykacji. Masz już jakieś postępowania sądowe albo egzekucje i ile mniej więcej wynoszą zaległości za czynsz i rachunki?
MikolajUpadlosc /
Zwykle dług po cesji nie znika ani nie robi się „inny” – zmienia się tylko wierzyciel, więc w porządkowaniu spraw i ewentualnych ugodach też da się to ogarniać, tylko już z aktualnym właścicielem wierzytelności. Zaległy czynsz i rachunki to osobna kategoria (często dochodzą odsetki, a czasem szybciej rusza windykacja albo sprawa sądowa), ale też da się je ująć w jednym planie spłaty, o ile rozmawiasz z podmiotem, któremu faktycznie jesteś winien. Uważaj tylko na chaos w papierach: przy cesjach i firmach windykacyjnych łatwo o sytuację, że pisze jedna firma, a wierzycielem formalnie jest inna, więc dobrze mieć potwierdzenie, kto jest stroną. Masz już jakieś nakazy zapłaty/komornika albo to na razie same wezwania?
Piotr_88 /
Długi po cesji co do zasady da się ująć w oddłużaniu tak samo jak „pierwotne” – zmienia się tylko wierzyciel, a liczy się to, czy roszczenie jest wymagalne i da się je wykazać dokumentami. Zaległy czynsz i media też zwykle wchodzą w grę, tylko czasem są traktowane inaczej, bo mogą dochodzić odsetki, koszty, a bywa też, że część opłat jest na inną osobę albo z różnych okresów rozliczeniowych. W praktyce da się to wszystko zebrać „do jednego worka”, ale kluczowe jest ustalenie, kto jest aktualnym wierzycielem przy cesjach i jakie dokładnie kwoty są na dziś, bo windykacje potrafią podawać różne salda. Masz już jakieś pisma z wyszczególnieniem kwoty głównej, odsetek i kosztów od każdego wierzyciela?