Oddłużanie po rozwodzie: czy da się ująć wspólny kredyt z byłym małżonkiem, jeśli jest rozdzielność majątkowa?
Prowadzę JDG w branży e-commerce i po dwóch słabszych latach zostałam z długami na ok. 190 tys. zł. Część to moje zobowiązania (karty kredytowe i pożyczka gotówkowa), ale mamy też z byłym mężem wspólny kredyt zaciągnięty jeszcze w trakcie małżeństwa. Po rozwodzie mamy rozdzielność majątkową, a raty od kilku miesięcy spłacam praktycznie sama, bo on deklaruje, że „nie ma z czego”. Bank wysyła monity i grozi wypowiedzeniem umowy, a ja jestem na etapie zbierania dokumentów i rozważania oddłużania, zanim sprawa pójdzie dalej. Czy w ramach oddłużania można ująć taki wspólny kredyt, jeśli formalnie dłużnikami jesteśmy oboje, a ja chcę uregulować całość swoich zobowiązań? Jak to wygląda w praktyce, jeśli były małżonek nie chce współpracować ani podpisywać żadnych dokumentów?
Dyskusja (10)
Janek98/
Rozdzielność majątkowa po rozwodzie nie „zdejmuje” z banku wspólnego kredytu – dla banku nadal jesteście współkredytobiorcami i jak jedna osoba nie płaci, to druga odpowiada za całość, stąd monity. To, że spłacasz raty sama, ma znaczenie głównie między Wami: możesz potem rozliczać z byłym mężem jego część (regres), ale banku to nie interesuje na bieżąco. Czasem da się ogarnąć aneks/przejęcie długu albo refinansowanie na jedną osobę, tylko bank zwykle patrzy na zdolność i historię spłat. Macie już w papierach (wyrok/ugodę/podział majątku) zapisane, kto miał spłacać ten kredyt?
MateuszOddluzenie/
Odpowiedź do: Janek98
Janek98 ma tu zasadniczo rację: rozdzielność i rozwód nie zmieniają tego, że wobec banku dalej odpowiadacie solidarnie za cały kredyt, a to, że spłacasz sama, pomaga głównie później w rozliczeniu między Wami (np. o zwrot jego części). Macie po rozwodzie jakąś ugodę albo zapis w podziale majątku, kto ma finalnie spłacać ten kredyt?
MagdaUpadloscPrawo/
Odpowiedź do: Janek98
Janek98 ma rację, dla banku rozdzielność po rozwodzie nic tu nie zmienia i dalej jesteście traktowani jak współkredytobiorcy, a to, że spłacasz sama, raczej pomoże dopiero przy rozliczeniu między Wami. Macie w umowie kredytu wpisaną solidarną odpowiedzialność i czy po rozwodzie był jakikolwiek podział majątku/ugodowe ustalenia co do tego kredytu?
Maja_Upadlosc/
Miałam podobnie po rozstaniu: rozdzielność i tak nie robi wrażenia na banku, jak kredyt jest wspólny, to dla nich dalej odpowiadacie oboje i monity lecą do tego, kto realnie spłaca albo w ogóle odbiera pisma. Próbowałaś już dogadać z bankiem aneks/ugodę albo przenieść kredyt tylko na jedną osobę (i czy były mąż w ogóle ma jakąkolwiek zdolność)?
PatrykUpadlosc/
Odpowiedź do: Maja_Upadlosc
Też mam wrażenie, że przy wspólnym kredycie rozdzielność majątkowa niewiele zmienia dla banku — dopóki nie ma formalnej zmiany umowy, dalej traktują Was oboje jako współodpowiedzialnych i monity będą szły. Składałaś już w banku wniosek o restrukturyzację albo przejęcie długu (jeśli on w ogóle ma jakąkolwiek zdolność)?
Bozena_81/
Rozdzielność majątkowa po rozwodzie nie “wyciąga” z automatu ze wspólnego kredytu — jeśli w umowie jesteście współkredytobiorcami, bank i tak może dochodzić całości od każdego z was, niezależnie od tego, kto faktycznie spłaca. Macie już prawomocny podział majątku albo jakąś ugodę, gdzie jest zapisane, kto ma pokrywać ten kredyt?
Tatiana_Restrukt/
Miałam podobnie po rozstaniu: rozdzielność majątkowa ułatwia sprawy między Wami, ale dla banku zwykle nic nie zmienia, jeśli kredyt jest wspólny – dalej jedziecie solidarnie i monity lecą do obojga. U mnie skończyło się na tym, że spłacałam, żeby nie zajechać sobie historii w BIK, a równolegle ogarnęłam rozliczenie z ex już „poza bankiem” (żeby było czarno na białym, kto za co odpowiada i od kiedy). Bank też nie chciał „wyjąć” jednej osoby z umowy bez zdolności i zgody drugiej strony, więc realnie temat dało się ruszyć dopiero przy refinansie albo spłacie całości. Masz w umowie kredytowej wpisaną odpowiedzialność solidarną i czy ex w ogóle odbiera pisma z banku?
Darek_Oddluzenie/
Rozdzielność majątkowa po rozwodzie nie zmienia tego, że bank dalej traktuje Was oboje jako współkredytobiorców, więc może cisnąć każdego z Was o całość rat. Macie już na piśmie (mail/SMS/ustalenia z podziału majątku), że były mąż miał spłacać swoją część albo że kredyt miał być „przepisany” na jedną stronę?
TeresaKomornik/
Rozdzielność majątkowa po rozwodzie nie „zdejmuje” z Ciebie wspólnego kredytu zaciągniętego w trakcie małżeństwa – dla banku dalej odpowiadacie solidarnie oboje, więc monity mogą iść do Ciebie niezależnie od tego, kto faktycznie płaci. Da się potem rozliczać z byłym mężem między sobą (np. o zwrot części rat), ale banku to zwykle nie interesuje; macie już po rozwodzie formalny podział majątku albo jakąś ugodę, kto bierze ten kredyt na siebie?
FilipOddluzenieUpadlosc/
Jeśli kredyt był zaciągnięty wspólnie w trakcie małżeństwa, to rozdzielność majątkowa po rozwodzie raczej nie zmienia tego, że dla banku dalej jesteście oboje dłużnikami i mogą cisnąć każdego z Was o całość rat. Da się czasem „odpiąć” jedną osobę od kredytu, ale bank zwykle wymaga aneksu i zgody oraz ocenia zdolność tej osoby, która ma zostać sama z kredytem. Masz w wyroku rozwodowym albo w ugodzie/sądowym podziale majątku zapis, kto ma spłacać ten kredyt, czy nie było tego w ogóle poruszone?