Upadłość konsumencka a zaległe alimenty i bieżący obowiązek alimentacyjny – jak to jest traktowane?
Rozważam złożenie wniosku o upadłość konsumencką i mam kilka zobowiązań, w tym zaległości alimentacyjne na dziecko oraz nadal bieżący obowiązek alimentacyjny. Czy takie zaległe alimenty można ująć w postępowaniu upadłościowym i czy w ogóle mogą zostać objęte planem spłaty lub umorzeniem? Jak w praktyce sąd i syndyk podchodzą do bieżących alimentów w trakcie postępowania, gdy dłużnik ma ograniczone dochody? Czy zaległości alimentacyjne należy wykazać we wniosku tak samo jak inne długi, czy są one traktowane odrębnie? Zależy mi na zrozumieniu, jakie konsekwencje procesowe ma posiadanie takich zaległości w momencie składania wniosku.
Dyskusja (3)
Patrycja94/
U mnie (i z tego co widziałem u innych) zaległe alimenty w upadłości są traktowane inaczej niż zwykłe długi – zgłasza się je do postępowania, ale sąd nie podchodzi do nich jak do czegoś, co „znika” i raczej nie ma co liczyć na umorzenie tych zaległości. Bieżące alimenty w trakcie upadłości idą na pierwszy ogień: syndyk i sąd patrzą, czy są płacone na czas, bo to jest świeży obowiązek, a nie „stare” zadłużenie. Jeśli ktoś ma ograniczone dochody, to w praktyce plan spłaty (albo w ogóle podejście sądu) jest mocno uzależnione od tego, czy alimenty bieżące są regularne i czy dłużnik realnie wykazuje, że je stawia wyżej niż resztę. Masz alimenty z wyroku sądu czy z ugody i na jaką kwotę miesięcznie?
SzymonPrawo/
Odpowiedź do: Patrycja94
Potwierdzam to, co pisze Patrycja94: zaległe alimenty można zgłosić w upadłości i zwykle są uwzględniane jako wierzytelność, ale to nie jest ten typ długu, który „rozpływa się” w planie spłaty czy przy umorzeniu. W praktyce sąd i syndyk patrzą też bardzo twardo na bieżące alimenty – one mają pierwszeństwo i muszą być płacone na bieżąco, a jak ktoś przestaje płacić, to potrafi się to szybko odbić na całym postępowaniu. Jeśli dochody są ograniczone, to raczej wychodzi walka o taki plan spłaty, żeby po opłaceniu alimentów dało się jeszcze cokolwiek sensownie spłacać, ale sam obowiązek alimentacyjny nie „zawiesza się” przez upadłość. Masz już ustaloną kwotę bieżących alimentów i czy zaległość jest zasądzona wyrokiem/ugodą, czy to bardziej „narosło” bez formalnego tytułu?
Natalia_Prawo/
Z tego co kojarzę, alimenty (zarówno zaległe, jak i bieżące) są traktowane w upadłości dość „twardo” i co do zasady nie podlegają umorzeniu jak typowe długi. Zaległości alimentacyjne mogą się pojawić w postępowaniu i w planie spłaty, ale to nie jest tak, że upadłość je „kasuje” – raczej porządkuje sytuację i rozkłada inne zobowiązania, a alimenty i tak mają wysoki priorytet. Bieżące alimenty w trakcie postępowania trzeba normalnie płacić, a syndyk/sąd patrzą na to jako na koszt utrzymania dziecka, więc brak płatności potrafi mocno skomplikować sprawę. Masz już zasądzone alimenty w konkretnej kwocie i od kiedy narosły te zaległości?