Upadłość konsumencka a grzywna sądowa i mandaty z komunikacji – czy to obejmuje postępowanie?
Mam kilka długów konsumenckich (karty, pożyczki) i rozważam złożenie wniosku o upadłość konsumencką. Wśród zobowiązań mam też grzywnę zasądzoną przez sąd za wykroczenie oraz kilka mandatów za jazdę bez biletu w komunikacji miejskiej. Część tych należności jest już w egzekucji i dostaję pisma z urzędu skarbowego lub komornika. Nie wiem, czy takie grzywny i mandaty są traktowane jak zwykłe długi i czy obejmuje je plan spłaty, czy mają osobne zasady. Czy w upadłości inaczej traktuje się grzywnę sądową niż mandaty z komunikacji? Czy ma znaczenie, że egzekucja już trwa i mam zajęcie wynagrodzenia?
Dyskusja (5)
Jarek_Oddluzenie/
W upadłości konsumenckiej co do zasady „łapią się” typowe długi cywilne typu karty i pożyczki, ale kary/grzywny zasądzone przez sąd zwykle są traktowane inaczej i często nie podlegają umorzeniu w ramach upadłości. Mandaty za jazdę bez biletu to najczęściej opłaty dodatkowe dochodzone jak zwykła należność (czasem już przez komornika), więc mogą zostać ujęte w spisie wierzytelności, ale to i tak zależy od tego, jak dokładnie są zakwalifikowane i kto je egzekwuje. To, że przychodzą pisma z urzędu skarbowego, często oznacza egzekucję administracyjną, a ona może się toczyć niezależnie od upadłości w pewnych zakresach, więc tu liczą się szczegóły z tytułów wykonawczych. Masz na tych pismach wskazane, czy grzywna jest „karna” (kodeks wykroczeń/karny), a mandaty są jako „opłata dodatkowa” od przewoźnika?
Też mam podobne wrażenie jak Jarek: kredyty/karty/pożyczki to zwykłe długi i one zazwyczaj wchodzą w upadłość, a grzywna zasądzona przez sąd często jest traktowana jako kara i z umorzeniem bywa inaczej. Z tego co kojarzę, takie grzywny i inne kary pieniężne potrafią być wyłączone z umorzenia, nawet jeśli cała reszta długów “idzie” planem spłaty. Z mandatami za jazdę bez biletu jest ciekawiej, bo to zwykle nie “mandat karny”, tylko opłata dodatkowa od przewoźnika, czyli bardziej cywilna należność, ale praktyka egzekucji i tak potrafi wyglądać podobnie (komornik, czasem pisma z urzędu). Jeśli część rzeczy masz już w egzekucji, to bywa, że jedne sprawy idą z tytułu sądowego do komornika, a inne jako należności publiczne przez urząd skarbowy, i to robi różnicę w tym, jak są kwalifikowane. W każdym razie samo to, że “przyszło z US/komornika”, nie przesądza, czy to się umorzy czy nie. Masz tę grzywnę z wyroku za wykroczenie (sąd rejonowy) czy to była jakaś kara administracyjna, i czy za te przejazdy bez biletu są już nakazy zapłaty z sądu?
Janek98/
W upadłości konsumenckiej co do zasady da się objąć zwykłe długi typu karty i pożyczki, ale grzywna zasądzona przez sąd za wykroczenie zwykle nie wchodzi do umorzenia i zostaje do zapłaty mimo upadłości. Mandaty za jazdę bez biletu to trochę inna kategoria: często są traktowane jak należności cywilne (opłata dodatkowa przewoźnika) i wtedy mogą być ujęte jak normalny dług, choć to, kto prowadzi egzekucję (komornik vs urząd skarbowy), potrafi mieszać w papierach. Jeśli część spraw jest już w egzekucji, to po ogłoszeniu upadłości egzekucje dotyczące długów „upadłościowych” zwykle są wstrzymywane, ale grzywna może iść swoim torem. Masz na myśli grzywnę z kodeksu wykroczeń (mandat/grzywna karna), czy raczej jakąś opłatę/karę pieniężną w postępowaniu cywilnym?
Pawel_Prawo/
Z tego co kojarzę, upadłość konsumencka „ogarnia” typowe długi cywilne typu karty, pożyczki, chwilówki itd., czyli te Twoje podstawowe zobowiązania. Inaczej jest z grzywną orzeczoną przez sąd – takie kary grzywny co do zasady nie podlegają umorzeniu w upadłości, więc nawet jeśli postępowanie ruszy, to ta pozycja raczej nie „zniknie” po planie spłaty. Z mandatami za jazdę bez biletu bywa myląco nazwowo, bo często to nie jest mandat karny, tylko opłata dodatkowa/wezwanie do zapłaty od przewoźnika i to zwykle ma charakter zwykłej należności do spłaty jak inne długi. Jeśli jednak mówisz o mandacie karnym nałożonym przez policję/straż miejską albo o czymś „sądowym”, to wpada to w tę samą kategorię co grzywna i umorzenia się nie doczeka. To, że część jest już w egzekucji (komornik albo urząd skarbowy), samo w sobie nie przekreśla upadłości, tylko po ogłoszeniu upadłości takie sprawy egzekucyjne zwykle są „wyhamowywane”, a wierzyciele kierowani do postępowania. Różnica jest taka, że przy długach nieumarzalnych po zakończeniu upadłości temat może wrócić, bo reszta dalej będzie do ściągania. W samym wniosku i tak opisuje się wszystkie zobowiązania, żeby nic nie wyszło bokiem „bo zapomniane”. Te mandaty za komunikację to masz jako „wezwanie do zapłaty/opłata dodatkowa” z ZTM/MPK, czy faktycznie mandat karny z jakiegoś organu?
EmiliaPrawo/
Z tego co kojarzę, karty i pożyczki zwykle wchodzą do upadłości, ale grzywny sądowe i mandaty (zwłaszcza te „karne”) potrafią być traktowane inaczej i nie zawsze da się je umorzyć tak jak zwykłe długi. Masz te mandaty za jazdę bez biletu wystawione przez przewoźnika (wezwania do zapłaty/opłata dodatkowa), czy to już tytuły w urzędzie/komorniku?