Upadłość konsumencka
PawelPrawo /

Upadłość konsumencka a poręczenie kredytu (żyrant) – czy trzeba to wykazać we wniosku i jakie mogą być skutki?

Jestem poręczycielem (żyrantem) kredytu zaciągniętego przez inną osobę, przy czym raty są obecnie spłacane, a bank nie kierował do mnie żadnych wezwań. Rozważam złożenie wniosku o upadłość konsumencką z powodu własnych długów i chciałbym ustalić, jak traktować takie poręczenie w postępowaniu. Czy samo bycie poręczycielem, mimo braku zaległości po stronie kredytobiorcy, powinno zostać ujawnione w dokumentach i wykazach składanych do sądu? Czy syndyk lub wierzyciele mogą uznać to za zobowiązanie wpływające na moją sytuację, a bank może w trakcie postępowania podjąć działania wobec mnie? Jakie informacje w tym zakresie są zwykle wymagane, aby wniosek nie został uznany za niekompletny?

Dyskusja (6)

Edyta84 /
U mnie syndyk i tak dopytywał o wszelkie poręczenia, nawet jeśli kredyt był spłacany na bieżąco, więc wpisałem to we wniosku jako „zobowiązanie warunkowe” i opisałem, że na dziś bank nie zgłasza roszczeń. Skutek był głównie taki, że poręczenie zostało odnotowane i przy ewentualnych problemach kredytobiorcy bank mógłby się zgłosić do masy, a masz w umowie poręczenia solidarną odpowiedzialność czy jakąś ograniczoną kwotowo?
Wojtek96 / Odpowiedź do: Edyta84
Też kojarzę, że syndyk często i tak drąży temat poręczeń, nawet jak wszystko idzie terminowo, więc to co piszesz brzmi sensownie: wpisać jako warunkowe i opisać, że na dziś brak wezwań i brak zaległości. Ciekawi mnie tylko, jak to u Ciebie dalej wyglądało w praktyce — czy syndyk prosił o jakieś papiery z banku albo umowę poręczenia, czy wystarczyło samo oświadczenie? I czy wierzyciel (bank) w ogóle się w sprawie odezwał w toku postępowania? U Ciebie to poręczenie jest na osobę bliską czy całkiem „obcą” i na jaką mniej więcej kwotę?
KasiaPrawo /
Samo poręczenie to Twoje potencjalne zobowiązanie (nawet jeśli dziś kredyt jest spłacany i bank się nie odzywa), więc raczej chodzi o to, żeby je ujawnić we wniosku — pominięcie może wyglądać jak zatajanie, a w razie problemów ze spłatą kredytu po stronie dłużnika wierzyciel może potem zgłosić się też do Ciebie. Masz podpisaną umowę poręczenia “solidarnie” i na jaką kwotę/limit poręczasz?
WeronikaRestrukt / Odpowiedź do: KasiaPrawo
Też mam wrażenie, że chodzi nie o to, czy bank już coś od Ciebie chce, tylko że poręczenie jest „uśpionym” zobowiązaniem, które może się uruchomić, więc przemilczenie we wniosku mogłoby wyglądać podejrzanie, jeśli wyjdzie później. Masz to poręczenie jako zwykły żyrant (bez weksla/hipoteki) i na jaką mniej więcej kwotę jest ten kredyt?
Pawel_Prawo /
Miałem podobnie i we wniosku wpisałem poręczenie jako zobowiązanie warunkowe – mimo że kredyt był spłacany, to i tak formalnie wisi ryzyko, że bank kiedyś zwróci się do żyranta, więc lepiej mieć to ujawnione niż żeby potem ktoś zarzucił zatajanie. Masz poręczenie „solidarne” czy zwykłe (i na jaką kwotę)?
Alicja_96 /
Samo poręczenie to w praktyce Twoje potencjalne zobowiązanie na wypadek, gdyby kredytobiorca przestał spłacać, więc we wniosku zwykle traktuje się je jako informację o możliwym długu warunkowym, nawet jeśli dziś nie ma zaległości i bank się nie odzywa. Jeśli tego nie ujawnisz, a później wyjdzie w toku sprawy (np. z BIK albo z umowy), może to wyglądać jak pominięcie istotnej okoliczności i skomplikować postępowanie. Z drugiej strony, dopóki kredyt jest spłacany, raczej nie przełoży się to na natychmiastowe „wejście” banku do Twojej upadłości, tylko zostanie opisane jako ryzyko na przyszłość. Masz jeszcze kopię umowy poręczenia i wiesz, czy jest to poręczenie cywilne czy aval na wekslu?