Upadłość konsumencka a umowa najmu mieszkania i kaucja – co z kaucją i zaległym czynszem po złożeniu wniosku?
Jestem po kilku latach pracy w gastronomii na umowie o pracę i rozważam złożenie wniosku o upadłość konsumencką, bo mam ok. 85 tys. zł długów (karty, pożyczki, jedna chwilówka). Wynajmuję mieszkanie w Warszawie na czas nieokreślony, a w umowie mam kaucję w wysokości jednomiesięcznego czynszu. Przez ostatnie dwa miesiące mam też zaległość w czynszu i opłatach na ok. 6,5 tys. zł, bo część dochodu zajmuje mi komornik. Właściciel mieszkania naciska, żebym albo spłaciła zaległość, albo „rozliczy” to z kaucji i wypowie umowę. Chciałabym zrozumieć, jak w praktyce wygląda los umowy najmu i kaucji, jeśli wniosek o upadłość zostanie złożony i potem ogłoszony. Czy taka zaległość wobec wynajmującego i kwestia kaucji powinny być jakoś szczególnie ujęte we wniosku, żeby nie było problemów w postępowaniu? Będę wdzięczna za wskazanie, czego się spodziewać w takiej sytuacji, bo boję się, że stracę mieszkanie zanim sprawa ruszy.
Dyskusja (5)
Oskar_94/
Z tego co kojarzę, po złożeniu wniosku nic się “magicznie” nie kasuje w relacji z wynajmującym: zaległy czynsz dalej jest długiem, a kaucja zwykle i tak rozlicza się dopiero przy zakończeniu najmu (często idzie na zaległości albo szkody), więc właściciel może równolegle cisnąć temat wypowiedzenia za zwłokę. Masz już jakieś pismo/wezwanie od wynajmującego albo próbowałeś dogadać spłatę tych 6,5 tys.?
RyszardPrawoKomornik/
Jeśli złożysz wniosek o upadłość, to te zaległości z czynszu i opłat raczej wejdą do masy i będą traktowane jak zwykły dług wobec wynajmującego, tylko ważne jest, czy dalej chcesz tam mieszkać i normalnie płacić bieżące. Kaucja z reguły jest „na koniec” pod rozliczenie szkód i zaległości, więc wynajmujący może próbować ją zaliczyć na dług, ale dużo zależy od tego, czy umowa zostanie rozwiązana i kiedy. Przy dwóch miesiącach zaległości wynajmujący może też iść w stronę wypowiedzenia, a wtedy kaucja zwykle schodzi na rozliczenie końcowe i możesz nie zobaczyć jej w gotówce. Masz już jakieś pismo od wynajmującego (wezwanie do zapłaty albo wypowiedzenie), czy na razie tylko rozmowy?
KarolinaOddluzenie/
Z tego co kojarzę, po złożeniu wniosku o upadłość sam najem z automatu nie znika, ale zaległy czynsz i opłaty za okres sprzed dnia złożenia wniosku wchodzą do masy jako dług wobec wynajmującego. Kaucja zwykle jest rozliczana dopiero przy zakończeniu najmu i potrafi zostać potrącona na poczet zaległości albo szkód, więc przy Twoich 2 miesiącach zaległości raczej „nie wróci” w gotówce, tylko pójdzie na rozliczenie, a reszta zaległości zostanie wierzytelnością w upadłości. Od dnia złożenia wniosku (a tym bardziej po ogłoszeniu upadłości) bieżący czynsz lepiej trzymać na bieżąco, bo nowe zaległości to już inna historia i mogą się skończyć wypowiedzeniem umowy. Masz już wypowiedzenie albo wezwanie do zapłaty z terminem od właściciela?
RadekOddluzenie/
Odpowiedź do: KarolinaOddluzenie
Też mam podobne rozumienie: samo złożenie wniosku nie „kasuje” umowy najmu, ale zaległości sprzed dnia złożenia wniosku traktuje się jak zwykłą wierzytelność wynajmującego i to już idzie swoją upadłościową ścieżką. Z kaucją bywa różnie w praktyce, bo formalnie rozlicza się ją przy zakończeniu najmu, ale właściciele często próbują ją „zjeść” na stare zaległości albo dogadywać potrącenie. Jeśli po złożeniu wniosku dalej płacisz bieżący czynsz i opłaty na czas, to zwykle najem trwa dalej, a konflikt robi się głównie o te 6,5 tys. zaległości i o kaucję przy ewentualnym rozliczeniu. Masz już wypowiedzenie/wezwanie od wynajmującego albo jakąś ugodę na spłatę zaległości?
MikolajUpadlosc/
Z tego co wiem, po złożeniu wniosku (a tym bardziej po ogłoszeniu upadłości) zaległy czynsz za okres sprzed tego momentu wchodzi do masy i wynajmujący zgłasza wierzytelność, a kaucja zwykle idzie na pokrycie zaległości/rozliczenie na koniec najmu, więc raczej nie ma co liczyć na „odzyskanie” jej w gotówce, jeśli masz dług w czynszu. Masz już wypowiedzenie umowy albo jakieś pismo od właściciela w sprawie tych 6,5 tys.?