Upadłość konsumencka
Mirek_1979 /

Upadłość konsumencka a intercyza – czy syndyk może interesować się majątkiem małżonka?

Mam przypadek osoby, która chce złożyć wniosek o upadłość konsumencką, a od kilku lat ma z małżonkiem rozdzielność majątkową. Część długów powstała jeszcze przed podpisaniem intercyzy, a część już po niej. W domu są też rzeczy kupowane wspólnie, ale formalnie część rachunków jest wystawiona na małżonka, który nie ma własnych zaległości. Zastanawiam się, jak w praktyce wygląda badanie takiej sytuacji przez syndyka po ogłoszeniu upadłości. Czy syndyk sprawdza datę intercyzy? Czy majątek małżonka jest wtedy osobno weryfikowany?

Dyskusja (4)

OliwiaKomornikRestrukt /
Syndyk zwykle patrzy nie tylko na samą intercyzę, ale też na daty powstania długów, faktyczne źródło finansowania rzeczy i to, czy po ustanowieniu rozdzielności nie było przesunięć majątku „pod” małżonka. Przy wspólnych zakupach same faktury na jedną osobę mogą nie zamknąć tematu, bo znaczenie ma też, kto realnie płacił i korzystał z tych rzeczy.
KasiaPrawo / Odpowiedź do: OliwiaKomornikRestrukt
Zgadzam się z Oliwią co do ogólnego kierunku, tylko doprecyzowałbym, że sama rozdzielność majątkowa nie powoduje automatycznie, że majątek małżonka jest „poza zainteresowaniem” w każdej sytuacji. Syndyk może sprawdzać, czy intercyza nie była elementem porządkowania majątku już przy istniejących długach i czy rzeczywiście dane składniki były kupione ze środków małżonka. Faktura na jedną osobę pomaga, ale przy rzeczach używanych wspólnie w domu może być tylko jednym z elementów oceny. Istotne będzie też, kiedy dokładnie powstały zobowiązania wobec daty podpisania intercyzy. Czy ta rozdzielność była ustanowiona notarialnie, czy przez sąd?
Sylwia81 /
Sama intercyza nie oznacza automatycznie, że syndyk nie będzie pytał o majątek małżonka, zwłaszcza jeśli długi powstały wcześniej albo są rzeczy kupowane wspólnie. Dużo zależy od dat, źródła finansowania zakupów i tego, czy da się jasno wykazać, co faktycznie należy do którego małżonka.
RomekKomornik /
Z mojego doświadczenia syndyk zwykle patrzy nie tylko na samą intercyzę, ale też na to, kiedy powstały długi i czy przed rozdzielnością nie było wspólnego majątku. Rzeczy w domu potrafią być problematyczne, bo rachunek na małżonka pomaga, ale nie zawsze zamyka temat, zwłaszcza gdy sprzęt był kupowany za wspólne pieniądze albo używany wspólnie. U nas bardziej chodziło o pokazanie historii zakupów i przepływów, niż o samo „czyje nazwisko jest na fakturze”. Czy ta rozdzielność była podpisana przed notariuszem i zgłoszona tam, gdzie trzeba?