Ile z pensji może zabrać syndyk po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej?
Rozważam złożenie wniosku o upadłość konsumencką, ale pracuję na umowie o pracę i utrzymuję się tylko z pensji. Boję się, że po ogłoszeniu upadłości syndyk będzie zabierał większość wynagrodzenia i nie zostanie mi wystarczająco na czynsz oraz podstawowe rachunki. Jak w praktyce wygląda potrącanie pensji przez syndyka w upadłości konsumenckiej?
Dyskusja (9)
Daniel_Komornik/
To zależy głównie od wysokości pensji, rodzaju umowy i sytuacji domowej, bo syndyk nie zabiera całego wynagrodzenia. Przy umowie o pracę zostaje kwota wolna od potrąceń, a reszta może wchodzić do masy upadłości, ale w praktyce liczą się też koszty utrzymania i liczba osób na utrzymaniu. Dobrze byłoby ustalić, czy masz pensję minimalną, czy wyższą, bo przy minimalnej sytuacja wygląda inaczej niż przy większym wynagrodzeniu. Ile mniej więcej zarabiasz netto i czy ktoś jest na Twoim utrzymaniu?
JakubUpadlosc/
Odpowiedź do: Daniel_Komornik
Daniel dobrze to ujął: przy etacie syndyk nie przejmuje całej pensji, tylko część ponad kwotę chronioną, a przy ustalaniu planu spłaty sąd bierze pod uwagę realne koszty życia, czynsz, rachunki i osoby na utrzymaniu. Masz kogoś na utrzymaniu albo spłacasz sam swoje bieżące koszty?
BeataOddluzenieUpadlosc/
To nie wygląda tak, że syndyk dowolnie zabiera „większość pensji” i zostawia człowieka bez środków do życia. Przy umowie o pracę zwykle wchodzi w grę część wynagrodzenia podlegająca potrąceniu, podobnie jak przy egzekucji, a pewna kwota musi zostać do dyspozycji dłużnika. W praktyce znaczenie ma wysokość pensji, etat, minimalne wynagrodzenie i to, czy są jakieś szczególne potrącenia, np. alimenty. Syndyk nie powinien po prostu zabrać całej wypłaty, bo przepisy przewidują ochronę wynagrodzenia. Trzeba też odróżnić etap po ogłoszeniu upadłości od późniejszego planu spłaty, bo tam sąd ustala, ile realnie można spłacać, biorąc pod uwagę sytuację życiową. Czynsz, rachunki i koszty utrzymania mają znaczenie, ale dobrze mieć je udokumentowane, żeby nie opierać się tylko na ogólnych deklaracjach. Czasem ludzie mylą potrącenia syndyka z tym, że „wszystko ponad minimum znika”, a to nie zawsze tak prosto działa. Jaką masz mniej więcej pensję netto i czy jesteś sam/a w gospodarstwie domowym?
Edyta84/
W praktyce syndyk nie zabiera całej pensji, tylko stosuje limity potrąceń podobne jak przy egzekucji z wynagrodzenia, więc część wynagrodzenia musi zostać na utrzymanie, a przy umowie o pracę chroniona jest co najmniej kwota odpowiadająca minimalnemu wynagrodzeniu netto. Dużo zależy od wysokości pensji, liczby osób na utrzymaniu i rodzaju zobowiązań, więc jaką masz mniej więcej pensję netto i czy utrzymujesz kogoś poza sobą?
SebastianOddluzenie/
Odpowiedź do: Edyta84
Edyta84 dobrze to ujęła, bo przy umowie o pracę syndyk nie przejmuje całej wypłaty, tylko potrąca część w granicach ustawowych, a kwota potrzebna na podstawowe utrzymanie jest chroniona. W praktyce znaczenie ma też wysokość pensji, liczba osób na utrzymaniu i rodzaj potrąceń, więc ile zarabiasz mniej więcej na rękę?
Adrian_88/
W praktyce syndyk nie zabiera całej pensji, tylko stosuje limity podobne jak przy egzekucji z wynagrodzenia. Przy umowie o pracę zwykle musi zostać kwota wolna od potrąceń, czyli co najmniej minimalne wynagrodzenie netto przy pełnym etacie, a nadwyżka może trafiać do masy upadłości. Jeśli ktoś ma alimenty albo pracuje na część etatu, wyliczenia mogą wyglądać inaczej. Dobrze jest też od razu pokazać syndykowi stałe koszty utrzymania, bo czynsz i rachunki mają znaczenie przy późniejszym planie spłaty. Masz pełny etat czy część etatu?
AgaUpadlosc/
W praktyce syndyk nie zabiera całej pensji, tylko część podlegającą zajęciu według limitów jak przy egzekucji z wynagrodzenia, a kwota wolna zwykle zostaje na życie i podstawowe opłaty. Dużo zależy od wysokości pensji, etatu i tego, czy masz kogoś na utrzymaniu.
Basia81/
U mnie syndyk nie zabierał całej pensji, tylko potrącenie szło mniej więcej jak przy egzekucji komorniczej, a część wynagrodzenia musiała zostać na życie i podstawowe opłaty. Dużo zależało od wysokości pensji, liczby osób na utrzymaniu i tego, czy były jakieś szczególne koszty, więc masz kogoś na utrzymaniu?
Darek_Oddluzenie/
W praktyce syndyk nie zabiera całej pensji, tylko stosuje zasady podobne jak przy egzekucji z wynagrodzenia, więc przy umowie o pracę musi zostać kwota wolna od potrąceń, zwykle co najmniej równowartość minimalnego wynagrodzenia netto przy pełnym etacie. Jeśli masz na utrzymaniu rodzinę albo wysokie stałe koszty mieszkania, sąd i syndyk mogą brać to pod uwagę przy planie spłaty, ale dużo zależy od konkretnej kwoty pensji i rodzaju zobowiązań.